28 maja 2016

Wiosennie...

Porcja radości w wiosenno- letnich kolorach :-) Dziergane powoli w drodze do pracy lub z pracy. Krótkie wyjaśnienie dla niezorientowanych w temacie.             
Po przeprowadzce do urokliwej Černé Hory, mam nieco dalej do pracy w gwarnym Brnie. Nadprogramowe 25 minut w autobusie poświęcam na moje ulubione hobby.

 Pierwsza bransoletka poleciała razem z Lenką do Peru. To drobny upominek na szczęście w czasie dłuuugiej podróży :-)


W drugiej bransoletce widać moją niesłabnącą miłość do opaque  turquise :-)
Turkus forever!


Kolejne 4 bransoletki to efekt przekopywania się przez koraliki i segregowania ich wg kryterium "a po jakiego czorta kupiłam ten kolor". Żeby nie było, navaho white to jeden z moich ulubionych kolorów. Różowości i złoto już nie bardzo. Jednak muszę przyznać, że pozbywanie się nie do końca trafionych zakupów dało całkiem fajny efekt.




A na koniec coś w absolutnie wiosennej kolorystyce.Wzór najprostszy
z najprostszych, ale uroczy :-)


26 maja 2016

Dzień Matki

Moja Mama odeszła w zeszłym roku :(
Ze względu na odległość nie mogę dzisiaj nawet zapalić świeczki na jej grobie. Jednak cały czas jest w moich myślach. Wspomnienia wracają też, kiedy oglądam biżuterię, którą robiłam specjalnie dla Niej. Czasem jako niespodziankę, czasem na specjalne życzenie... Wspierała mnie. Była pierwszą recenzentką nowych projektów. Właścicielką pierwszych "składaczków", rzemyków i pierwszej wyszydełkowanej przeze mnie bransoletki. Oto jej "najulubieńsze" biżutki, które zrobiłam.