3 czerwca 2014

Nie samymi świecidełkami człowiek żyje :)
Dzisiaj chciałam pokazać Wam moje kochane Bieszczady.
Będziecie mogli  je obserwować z perspektywy obiektywu mojego znajomego, Czarka Konieczyńskiego.

Na początek przywitajmy się z misiem :) 

Więcej zdjęć znajdziecie na stronie: 


*Ale uwaga! 
Już na wstępie Czarek zapewnia dawkę mocnych wrażeń :)

 To też mieszkaniec Bieszczadów, ale nieco mniejszy ;)

Można wsłuchać się w szum potoków.....

 ....lub w szum drzew...

 ale pamiętajcie, w czasie wędrówek po bieszczadzkich szlakach, zawsze ktoś będzie miał Was na oku :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz