24 czerwca 2014

Miałam długą przerwę, ale się nie obijałam... o nie :-) Oto co powstało w tym czasie.
Po pierwsze komplet dla mamy. Na zaległe majowe imieniny. Już w przyszły poniedziałek w końcu go dostanie :-) A ja z dziećmi i mężem zacznę zasłużone wakacje :-)

 Ale wracając do prezentu. Na życzenie mamy w niebieskościach, które do tego projektu wybrałam zmrożone. Komplet do codziennego użytku, więc niezbyt ozdobny. Do zrobienia kolczyków użyłam kryształków rivoli 8 mm,  jako zawieszka jest kryształek  10 mm.

Bransoletka wg wzoru Weraph. Baaaardzo go lubię :-)

Teraz kolejny prezent. Tym razem dla cioci i mojej matki chrzestnej w jednej osobie.To takie "jej" kolory, czyli szarości, u mnie w wydaniu hematytowym :-) Udało mi się znaleźć w Brnie piękny hematyt, w sam raz do delikatnego naszyjnika. Kolczyki to hematytowe kaboszonki o średnicy ok. 6mm, na srebrnych sztyftach.



Jako przerywnik zrobiłam prostą, czarną bransoletkę wg wzoru Eleny Somerton. Muszę powiedzieć, że matowa czerń ma w sobie to "coś" :-)



I na koniec jeszcze ciepła bransoletka i klipsy. Utrzymane w podobnej kolorystyce. Niestety nie można nigdzie dostać ( a przynajmniej ja nie znalazłam) ładnych, miedzianych baz do klipsów.  Tak więc bransoletka ma wykończenie miedziane,       a kolczyki są na srebrnych sztyftach. Może nie do końca wygląda to jak komplet.... Ale wiecie co? I tak mi się podoba :-) I mam nadzieję, że Eli, która za dwa tygodnie to dostanie, też się spodoba :-) Bransoletka wg własnego pomysłu. Popełniona w krótszej wersji przeszło rok temu. A teraz zgodnie z Eli życzeniem - podwójnie okręcana wokół nadgarstka.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz