11 maja 2014

Wczoraj wieczorem udało mi się skończyć maleństwa, do których robiłam kilka podejść. W sumie to niby nic takiego, zwykłe rivolki.
Tylko rozmiar niezwykły - 6 mm. Bardzo chciałam się z tą wielkością zmierzyć    
i sądzę, że wyszło całkiem dobrze. Nie czarujmy się obszywania przy nich za wiele nie było :-) Pewnym problemem była wielkość (a właściwie niewielkość) kryształków i dobór odpowiednich koralików, które niestety równością nie grzeszą. Tak czy inaczej moje mikruski, które nazwałam Niezapominajkami są urocze, że tak nieskromnie napiszę :-)
Szczegóły techniczne: rivoli 6 mm sapphire, toho 15/0  pf galvanized aluminium, toho11/0 sl sapphire.


 Niestety nie miałam jednogroszówki. Jest  porównanie do 10 groszy i czeskiej korony :-)




 I porównanie z ostatnio obszytymi  rivoli 8mm



Udało mi się w końcu sfotografować w dobrym świetle moje indiańskie kolczyki. Przypomnę, że robiłam je częściowo wg schematu Anabel.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz