7 maja 2014

Czekam ciągle  i bezskutecznie na dobre światło... A ciągle u mnie pochmurnie. Zprezentuję więc wam roboczą wersję moich ostatnich kolczyków.
Indiańce "chodziły" za mną od dawna. Delica leżała w szafce prawie 4 miesiące - szok ;-) Natchnienia po prostu nie było. Ale jak już przyszło to uwinęłam się z kolczykami w dwa wieczory, kulturalnie, żeby nocy nie zarywać ;-)
Pierwotnie miały być ściśle wg jednego ze wzorów Anabel, ale skończyło się lekkim fristajlem ;-) Wzór częściowo od Anabel, a częściowo to co się akurat na igłę nawlekło :-) Ale frędzelki ściśle wg wzoru od Anabel. Na 100% moja jest tylko kolorystyka, ulubiona z resztą.


Teraz czekam na słoneczny dzień, żeby zrobić więcej fotek. I  na natchnienie, by rozrysować swój własny wzór. Delica nadal w szafce się niecierpliwi :-)

2 komentarze: