30 kwietnia 2014

Kto kojarzy imię Villentretenmerth... ?
Miłośnicy sagi o Wiedźminie autorstwa Andrzeja Sapkowskiego na pewno wiedzą    o kogo chodzi. Dla pozostałych krótkie wyjaśnienie. Villentretenmerth to złoty smok. Mityczne stworzenie, które zupełnie nieoczekiwanie dla bohaterów sagi, okazało się być jednak nad wyraz rzeczywiste. Wraz z pojawieniem się złotego smoka pojawiło się ważne  pytanie o granicę możliwości...
Ja dawno nie przesuwałam  granicy moich możliwości. Przestałam mierzyć się z craftowymi wyzwaniami i chyba najwyższa pora to zmienić.
W głowie mam pełno pomysłów, ale jakoś mniej zapału do ich realizacji. Prościej jest robić w kółko to co się już potrafi. Tylko, że wiąże się to ze stagnacją i ten stan rzeczy zaczyna mi  już doskwierać. Pora wziąć się do roboty :-)

A to bransoletka, która kojarzy mi się ze złotym smokiem. Ma być prezentem dla nauczycielki wyjątkowej jak Villentretenmerth od równie wyjątkowych uczennic :-)
Podwójny sznur koralikowy na 6, wykonany z metallic iris brown i metallic bronze. Mooocnoooo zainspirowany miętową, podwójną bransoletką Weraph :-)




20 kwietnia 2014

Wesołych jajeczek!  :-)
Wielkanocny zajączek przykicał z prezentem dla mojej mamy. Bransoletkę chyba już widzieliście (wzór Mariam Nahapetyan). Kolczyki to, zgodnie z życzeniem, rivoli 8 mm na srebrnych sztyftach. Gdyby nie fakt, że tak bardzo lubię je robić, to chyba by mi się już dawno znudziły :D


Udanych i radosnych świąt :-) Zmykam powiększać obwody  ;-)

3 kwietnia 2014

Nowy początek :-)

Uzupełnianie zdjęć w postach to za dużo na moje nerwy :-) Wolę od początku tworzyć, niż zastanawiać się "co poeta miał na myśli" i gdzie, które zdjęcie było, brrrrr ;-)
Wybaczcie, ale zaczynam od nowa. Co zresztą wpisane jest w mój życiorys chyba już na stałe (zaczynanie od nowa, a nie proszenie o wybaczenie ;-)  ).
Kto mnie zna, wie o czym piszę :-D

A więc (taaak, nie zaczyna się zdania od "a więc")... a więc na początek coś słodkiego.
Jakość nie najlepsza, ale koneserzy docenią treść ;-)  Nie ma to jak dobra  Bombonierka  i nie koniecznie Merci ;-)  A teraz krótkie przypomnienie zeszłorocznych biżutków.

Kolczyki "Pawie oczka" dla Renaty.

Malinowy komplet dla mocno niezdecydowanej Pani. 
Ostatecznie wspomógł w potrzebie klinikę "Budzik"

I dla przypomnienia wspomnę, że rivoli uczyłam się oplatać wg tutorialu Weraph. Gwoli ścisłości, cała moja przygoda z beadingiem zaczęła się od bloga Weroniki i kilkutygodniowego intensywnego studiowania jej tutków :-) 

Sowi komplet na 15-ste urodziny Sandry, wg własnego pomysłu.

Komplet inspirowany filmem "Alicja w Krainie Czarów".
 Bransoletka wzór własny, kolczyki to również własne "kombinacje alpejskie".

 Komplet na studniówkę dla Martyny. Bransoletka wzór własny.

Mikołajowy prezent dla cioci Bożeny.

 Urodzinowy prezent dla Gosi. Wzór bransoletki wg Weraph.

Prezent dla Anety.

 Prezent dla Asi.