10 kwietnia 2013

To teraz pora na nowsze "dziełka". 
Jakiś czas temu moją wyobraźnią zawładnęła magia maleńkich japońskich koralików toho. A wszystko dlatego, że przypadkiem trafiłam na blog "Koraliki tudzież" prowadzony przez weraph. Niewyczerpane źródło inspiracji :-) Kilka pierwszych bransoletek powstało dzięki zamieszczonym przez Weronikę wzorom
i tutorialom stworzonym przez nią.

Moja pierwsza bransoletka wykonana na szydełku. Początki były trudne - przymierzałam się do niej przez 3 wieczory. Efekt był wart włożonego w naukę trudu :-)  A ponieważ wyplatanie koralikowych  kulek to wciąż dla mnie czarna magia, postanowiłam dorobić do kompletu nie duże, ale eleganckie  kolczyki z octagonów Swarovskiego. 

 Później poszło już z górki..... pierwsza "celina" czyli cellini spiral w wersji szydełkowej



 I pierwsza "gasieniczka" -caterpillar.


Po bransoletkach przyszła pora na zmierzenie się z naszyjnikiem. Powstał jako komplet do pierwszej bransoletki. Szczęśliwą właścicielką pierwszego naszyjnika (i bransoletki też) została moja mama.
Na zdjęciu poniżej w wersji "lux" - wszystkie elementy łączące  naszyjnik w całość są srebrne.




1 komentarz: